//////

ROZUM ZNIKA CAŁKOWICIE

Oto więc rozum znika całkowicie. Jak już wcze­śniej powiedziałem, „na wyjściu” do produkcji rze­czy Ja rozumowe zostaje usunięte na rzecz Ja roz­sądkowego, dowodowego (formalna więź między po­szczególnymi zdaniami tekstu naukowego). Ale jest to tylko pierwszy etap przeobrażania się „niewi­dzialnego konwersatorium” myśliciela-klasyka. Roz­sądek reprezentuje tu teoretyka (tekst teoretyczny) wobec drugiego teoretyka: rozsądek staje się wy­słannikiem rozumu w świecie stosunków teoretycz­nych (między teoriami różnych poziomów, między matematyką i fizyką, fizyką i chemią itd.). „Na wyjściu” jednak do właściwej wiedzy stoso­wanej tekst teoretyczny ukazuje się jako siła ja­ko schemat i sygnał działania.

KLASYCZNE MYŚLENIE

W tej mierze, w jakiej klasyczne myślenie przyrodoznawcze przygotowuje idee w celu ich włą­czenia w obieg pracy wspólnej, mikrospołeczność te­oretyka przekształca się tak, by Ja rozumowe znik­nęło w Ja rozsądkowym. Dalej, by wszy­stkie określenia przedmiotowe (określenia przedmio­tu idealnego, paradoksy geometryczne) mogły być przełozone na czysto funkcjonalne zdanie analitycz­ne, widzenie zaś „oczami rozumu” usunięte z gma­chu gotowej teorii jako ślad fałszywej intuicji irra­cjonalnej lub co najmniej pozalogicznej.Zatrzymajmy się na chwilę. Jaki właściwie sens nadaliśmy pojęciu rozum mówiąc, że „rozumowe Ja znika”?

SPOŁECZNA PODSTAWA

Społeczną podstawę wszystkich tych zastąpień i pod­stawień (nie pozwalających aż do czasów nam współczesnych dostrzec wieloznaczności i wielorakości teoretyka czasów nowożytnych) stanowi dialek­tyka pracy wspólnej i ogólnej.Jeśli chcielibyśmy z grubsza przedstawić, jak funkcjonuje skonstruowana przez Galileusza mikro- społeczność w kontekście pracy wspólnej, to otrzy­mamy charakterystyczny schemat przeobrażeń i wzajemnych przejść rozumu — rozsądku — intui­cji — myślenia autorytarno-empirycznego…Przedtem jednak dwie uwagi. Po pierwsze: choć w moim wykładzie węzły tego ruchu prezentowane będą ;ako następujące po sobie, w rzeczywi­stości realizują się one jednocześnie i dają przeciwstawne określenia tego samego procesu. Po drugie: przedstawiona tu będzie tylko przyrodoznaw- cza praca „teoretyka-klasyka” (jego pracę filo­zoficzną zostawiamy na razie na boku, czytelnik zaś szybko zrozumie przyczynę tego zapomnienia, jak granice).

POWRÓT DO WYJŚCIOWYCH AKSJOMATÓW

Za­mysł ów — to powrót do wyjściowych aksjomatów, do ujawniania (i przeróbki) ich ukrytych potencji logicznych.Tak więc Galileuszowy „demon Sokratesa” jest w pełni aktualny, jest on duchem całej klasycznej (no­wożytnej) logiki. Eksperyment „maieutyczny” nie­jawnie rozwija, ustala te zdolności podmiotu, te możliwości myślenia, które jakoby miały tylko przejawiać się, ukazywać za jego pomocą.Przedstawmy obecnie zarys logiki dialogu antynomicznego.Galileusz wynalazł badawczy (antynomicznie rozdwojony) „kolektyw-indywidualność” („teoretyka-klasyka”). W procesie kształtowania go ulegały zmianie wszystkie cechy społeczno-logiczne histo­rycznie danych postaci Dialogu… W pracy (dialogu) wewnętrznego konwersatorium różne określenia za­mieniają się miejscami przechodzą nawzajem w siebie, zlewają się w coś trudnego do rozróżnienia, cofają się w cień jednego z określeń, które zastę­puje czy reprezentuje cały kontrapunkt teoretyka.

MYŚLENIE UWARUNKOWANE NA PRZEDMIOT

Teoretyk wynaleziony przez Galileusza jest świa­domym ucieleśnieniem możliwości i zamysłu wła­ściwego samej praktyce wieków XVII—XIX (i po­czątku XX). Rozwój myśli nowożytnej jest konty­nuacją dwoistego eksperymentu Galileusza.Myślenie jest tu zawsze ukierunkowane n a przedmiot, na jego przekształcenie (w ideale — na skonstruowanie unikalnego przedmiotu matema­tycznego: punktu materialnego, nieskończenie wiel­kiego koła, wielokąta o nieskończonej liczbie ką­tów, coraz bardziej złożonych struktur hipergeome- trycznych, poprzez które odkrywałoby się istotę obiektu fizycznego, lecz które nie mógłby istnieć ja­ko obiekt fizyczny). Ale jednocześnie, i wzajem się wykluczając, myślenie to jest zawsze ukierunkowa­ne na podmiot, na odsłonięcie w myśleniu we­wnętrznych rezerw wiedzy (nie wiedziałem, że to wiem), których wyciągnięcie na świat odkrywa ro­zumowy zamysł całego systemu dowodzenia rozsąd­kowego, charakterystycznego dla nowożytności.